*z perspektywy Niall'a*
Dzisiaj jest ... jest ... gdzie mój telefon?... dobra m
am... jest ... nie, nie, nie... tylko nie to.
Jest 14 luty. Czy ktoś jest na tyle inteligenty żeby wiedzieć czemu jestem zły? Chyba nie.
Dzisiaj są walentynki. I oto powód:
Mam dziewczynę Darię. Jest miła, kochana, inteligentna i ... MOJA!! To pomogło? Tak, tak zapomniałem: kupić prezent i zaplanować romantyczny wieczór. A to dopiero wierzchołek góry lodowej. Dzisiaj mamy rocznicę.
Czuje jajecznicę... moje kochanie robi nam śniadanie. Idę do niej.
-Dzień dobry słoneczko... co jemy?
-Ty i ja czy ty i twój brzuch?
-Ja, ty i on.
-Jajecznice z boczkiem i cebulką- mam pomysł... udam że zapomniałem co dzisiaj jest... będzie jej smutno, ale do wieczora -Kochany pamiętasz co dzisiaj jest?
-Tak... sobota
dzień odpoczynku i leniuchowania- jednak umiem kłamać- Ale nie dzisiaj, bo muszę jechać na miasto z chłopakami.
-Mogę jechać z tobą?- powiedziała z nadzieją w głosie.
-Nie- powiedziałam i wstałem - ty masz tu zostać i odpocząć.
Podszedłem do niej przytuliłem i pocałowałem. Wyszedłem z domu i wsiadłem do auta. Pojechałem do jubilera. Jak mówiłem mam problem i pomogą mi w nim chłopaki. Z Liam'em spotkałem się przed sklepem i weszliśmy.
-Li, co ty na ten
naszyjnik dla Darii?
-Będzie jej pasował. A ten
komplet dla Sophii?
-No ładny.
-Czy już panowie zdecydowali?
-Dla mnie ten komplet- powiedział Li
-Zapakować?Jakby pani mogła.
-Coś jeszcze?
-Dla mnie ten naszyjnik.
-Tez zapakować?
-Proszę.
Po spotkaniu z Peyn'em pojechałem do Styles'a.
-Hej musimy wybrać restauracje i menu.
-Nie wierze, zapomniałeś?
-Tak.
-Wsiadaj do auta ja tylko wezmę bluzę.
-Ok.
Pojechaliśmy do restauracji "Magiczny Zakątek". Spodobała mi się.
-Restauracja jest, a menu?
-Ja się tym zajme.
-Mam jeszcze jedną prośbę
-Mam kupić kwiaty?
-Skąd wiedziałeś?
-Zgadłem.
-Nara jadę na spotkanie z Lou.
-Nara
Jak się umówiliśmy czekał pod "H&M".
-Siema.
-Siemka co masz?
-Taki tam
komplecik.
-Nie no. Boski. Biorę. Dzięki Lou. Lece do Zayn'a. Narazię.
-Papa i powodzenia.
Miałem spotkać się z nim w "CoffeCafe". Czeka już na mnie.
-Cześć, co masz?
-Naszyjnik, strój i propozycje dla ciebie
-Jaką?
-Jak szofer podwieziesz Darie do restauracji. Co ty na to?
-Jak to tylko tyle?
-Nom...
-Zgoda.
Podałem mu karteczkę z informacjami
-To narazie.
-Pa.
Pojechałem do
domu. Która godzina? 16:50 mam niecałe 2 godziny do randki. Zdążę. Podjechałem pod dom.
-Już jestem!- krzyknąłem na cały dom.
-Super.Gdzie idziesz?
-Za chwile wracam.
Poszedłem do sypialni. Spakowałem garnitur i prezenty do torby. Naszykowałem strój i kosmetyki Darii na łóżku. I napisałem karteczkę:
Bądź gotowa na 18:30. Zayn po ciebie
przyjedzie.
Niall x.x
Zszedłem na dół z torbą. Przytuliłem ja od tyłu i pocałowałem.
-Gdzie idziesz?
-Na basen.
-Miłej zabawy- dała mi buzi lekko smutna.
Pojechałem do restauracji. Wchodząc zobaczyłem Hazz'e
-Cześć, wszystko gotowe?
-Siemka. Oczywiście. We mnie nie wierzysz?- wielce mi obużony
-Wierze, wierze.Jak mógłbym zwątpić w ciebie?- powiedziałem śmiejąc się -Gdzie łazienka?
-A co?
-Muszę się ubrać -wskazałem na torbę.
-Prosto i na lewo.
-Dzięki. A zapomniałbym kupiłeś kwiaty?
-Kupiłem
bukiet. Jest na stole. Kiedy Zi przyjedzie?
-O 19:00.
-To za 30 min!
-I co z tego?
-Nie zdążysz!
-Ja nie szykuje się tyle ile Malik.
-Racja. Nara lecę.
-Bay.
Przebrałem się i poszedłem czekać na mojego misia.
"
Nareszcie" pomyślałem jak zobaczyłem samochód Zayn'a.
-Proszę -podałem jej rękę.
-Dziękuje. Jednak nie zapomniałeś!-rzuciła mi się na szyje i pocałowała.
-Tak jakby.
Objąłem ją i poszliśmy na kolacje.
-To dla mnie -spytała się
-I nie tylko to
Usiedliśmy, zjedliśmy i poszliśmy na spacer. Cały czas szliśmy przytuleni i wymienialiśmy całusy. Po długiej drodze doszliśmy do
mostku.
-Jak tu pięknie.
Wyjąłem naszyjnik z kieszeni i jej go zawiesiłem
-Dziękuje jest piękny -rzuciła mi się na szyje i namiętnie pocałowała -Czy to wszystko? -wyszeptała
-Tak. A co? Zmęczona?
-Tak troszkę.
-To wracamy do domu.
Po powrocie do domu jeszcze obejrzeliśmy film i zasnęłaś mi na ramieniu. Przeniosłem cię do łóżka i zasnąłem obok ciebie.
***************************************
Sorry, że tak późno, ale wczoraj miałam kolędę. Mam nadzieje, że nie jest nudny i się podoba.
Kolejny za ok. 3 dni.
Domi ;**