poniedziałek, 24 marca 2014

Kwiat dla Natalii +19

*perspektywa Natalii*

Jest dopiero 8 rano, a ten ciołek zaczął skakać po całym łóżku i wrzeszczeć na cały regulator. Może dzisiaj zamiast spodni na koncercie będzie miał sukienkę?
Zacznijmy od początku. Jestem dziewczyną Dawida Kwiatkowskiego. Pracuję jako jego fotograf, stylistka i makijażystka.
Wracając do tego osobnika nie proszonego o tej godzinie.
- Nie wiesz gdzie jest pilot?
- Nie... a co?- spojrzał na mnie jakby nic nie zrobił.
- Aaa... Pytanie za 1000 punktów:
  Kto dzisiaj nam robi śniadanie?
- Ty?...
- Nieee... MOJA MAMA!!!!!!! - i się zaczyna. Stanęłam na łóżku i go pocałowałam.
- Od razu lepiej- powiedział z tym jego charakterystycznym uśmieszkiem.
- Zgadzam się. Jak dzisiaj będziesz jeszcze raz wrzeszczał i to nie będzie koncert. To będziesz na nim w sukience.
- Ale samej, samej???
- Tak samej, samej.
Zeszliśmy na dół i zjedliśmy smaczne śniadanie.
- Dzisiaj koncert i jak emocje przed?- spytała się mama Dawida.
- U mnie jak zawsze a on ma ADHD- wskazałam na Dawida. - Czemu akurat jak jedziemy do Opola?
- Bo tam chciałem pojechać zawszę.
- Czemu?- tu jego mama, która wyjęła mi to z ust.
- Bo tam się pierwszy raz spotkaliśmy! - wykrzyczał i zaczął biegać po całej kuchni.
- Postanowiłam, że ubierzesz różową sukienkę z różowymi dodatkami.
Jego mama zaczęła się śmiać, a on się uspokoił.


~~~przed koncertem~~~~~

Około 15 byliśmy w garderobie i zaczęłam go szykować ok. 16 miał się ubrać, jak został w samych bokserkach ja zrobiłam Facepam'a.
- Jak one to zobaczą to będzie ciekawie.
- Nommm... , ale coś na to poradzę.
Zaczął mnie całować i zrzucając wszystko ze stołu posadził mnie na nim, nie przestając całować. Ściągnął ni koszulkę i spodnie. Rozpiął mi stanik i zaczął się bawić moimi cyckami, ściągając majtki. Włożył we mnie dwa palce i zrobił nimi kilka pchnięć.
Ja w tym czasie ściągnęłam jego bokserki i pobawiłam się jego kumplem i założyłam mu prezerwatywę. Wszedł we mnie i zaczęliśmy jęczeć. Po paru minutach oboje doszliśmy.
Szybko się ubrałam. Dałam mu ciuchy i jakoś uczesałam. Poprawiając make-up do garderoby weszła jego mama i powiedziała, że za minutę ma być na scenie.
- Szkoda, że tak szybko się skończyło.
- Dokończymy w domu- pocałował mnie i poszedł na scenę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz