poniedziałek, 24 marca 2014

Dla Julii z Kwiatem +18

 
 
 
 
 
 
*UWAGA W IMAGINIE POJAWIAJĄ SIĘ SCENY I SŁOWA, KTÓRE MOGĄ URAZIĆ NIEKTÓRYCH CZYTELNIKÓW*
*perspektywa Julii*


Wstałam, umyłam się, ubrałam i uczesałam. Dzisiaj z Dawidem mieliśmy jechać do studia. Nie to, że mi się to nie podoba tylko ON myśli o TYLKO JEDNYM!!! Studio to JEDYNE miejsce gdzie TEGO nie robiliśmy. Dobra ten mój idiota jest na dole i miał zrobić śniadanie. Pomińmy fakt, że miał mi je podać do łóżka i tym miłym gestem mnie obudzić.
- Cześć kochanie- zaszłam go od tyłu i przytuliłam.
- Tylko nie to. Znowu wstałaś sama- powiedział smutny.
- Nie sama... budzik mnie obudził. Liczy się to, że zrobiłeś śniadanie.- uśmiechnęłam się i usiadłam do stołu. Spróbowałam naleśników z czekoladą i mi smakowały.
- Bardzo dobre.
- To wiem, ale miałem ci je podać do łóżka.- jego mina 
- Mogłeś wstać wcześniej. Na którą mamy być w studiu?
- Na 12, a co?
- Idę się inaczej uczesać. A ty się przebierz.
- Czemu?
- W piżamie raczej nie pojedziesz.
- Racja.
Po śniadaniu poszliśmy się szykować. Ja ubrałam się tak, a uczesałam tak. On jak zwykle.
Pojechaliśmy do studia. Nagraliśmy to. Wszyscy wyszli. Dawid zrobił to co myślałam, czytaj zamknął drzwi.
- A myślałam, że nie będziesz chciał.
- To się myliłaś.
Zaczął mnie całować. Pogłębił pocałunek rozsuwając moje wargi. Posadził mnie na konsolecie, przesuwając wszystkie przyciski. Stał pomiędzy moimi nogami. Zanim się zorientowałam nie miałam bluzki. Nie chciałam być gorsza i ściągnęłam jego koszulkę. Ściągnął mi stanik i zaczął się bawić moimi cyckami. Jego pocałunki mnie zamroczyły, zresztą jak zawsze i teraz się zorientowałam, że jestem bez ubrań. Powoli zaczął z pocałunkami schodzić niżej, aż dotarł do mojej przyjaciółki. Ja w między czasie rozpięłam jego spodnie. Zaczął robić mi minetę, a ja bawić się we fryzjera. Lubił jak podczas seksu robię mu różne fryzury. Po chwili włożył palec we mnie, a ja jęk łam. Parę pchnięć potem dodał jeszcze drugi i trzeci. Ja jęczałam coraz głośniej.
- Zaraz... dojdę- wyjęczałam.
Jak mówiłam tak i się stało. Potem popchnęłam go na ścianę i pocałowałam. Schodziłam  coraz niżej, aż trafiłam na LEKKIE wybrzuszenie na jego bokserkach. Ściągnęłam je  zębami i przejechałam po całej długości. Wzięłam całego do ust. On jęknął i odchylił głowę do tyłu przymykając oczy. Po paru minutach chwycił moje włosy i po tym wiedziałam, że jest blisko. Po paru sekundach doszedł.
- Jesteś niesamowita...
- Tez cię kocham- pchnął mnie na kanapę
Potem wszedł we mnie szybkim i zdecydowanym ruchem. Zaczęliśmy jęczeć. Ja "drapałam" jego plecy, a on całował mnie po całym ciele. Pchał oraz mocniej.
- Dawid... jaaa.....
- Jeszcze tylko trzy pchnięcia. Raz, dwa i trzy. Już.-powiedział i ze mnie wyszedł
- Nie, ja cię zabije!!! To był mój ulubiony stanik !!! Teraz zanim zaczniemy będziesz składał moje ubrania!!!!
- Też cię kocham
Tak minął nam dzień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz